Bierz z życia ile możesz...

... tylko nie przesadzaj. Bo w istnienu człowieka nie chodzi tylko o to, aby brać. Trzeba też dawać. Zapytasz: co dawać? Siebie samego. W przenośnym tego słowa znaczeniu. Dawać miłość, bo to ona czyni nas szczęśliwymi. Tak uważam ja. Bo dla każdego sczęście znaczy co innego. Pieniądze, sława... Ale czy te, tak zwane "wartości" dadzą Ci poczucie bliskości drugiej osoby? Nie sądzę. Ale ludzie są dziwni. Ja też...

piątek, 23 maja 2008

Włoch.

Gdańsk. Agata, Janka i ja, oczywiście. 7.41 pociąg. Musiałam bardzo szybko wstać, a tak mi się nie chciało. Ale w końcu udało mi się rozbudzić.
Już po ósmej byłyśmy na miejscu. Wszystkie sklepy były jeszcze pozamykane, więc poszłyśmy połazić po mieście. Kupiłyśmy drożdzżówki xD Usiadłyśmy sobie na ławce, na przeciwko "Irish Pubu" xD W pewnym momencie przeszedł obok nas facet, całkiem przystojny ;P prawdopodobnie Włoch. Zmierzył każdą nas wzrokiem i poszedł w kierunku wspomnianego wcześniej Pubu.
- Spodnie mu się tak fajnie opinają - zauważyła Janka.
Spojrzałyśmy na nią z Agatą i wybuchnęłyśmy śmiechem. Rozmawiałyśmy i śmiałyśmy się, kiedy w pewnej chwili wrócił przystojny Włoch.
- Nie wiecie dziewczyny może, gdzie mogę napić się dobrego piwa?
Agata, jako że siedziała najbliżej Włocha, odpowiedziała:
- Nie, niestety nie wiemy. A ten Irish Pub to zamknięty jest? (Jakoś specjalnie nie miałysmy ochoty gadać z tym gościem. Mowa tu o mnie i o Agacie, bo Janka... xDDD)
- No, niestety. A dziewczyny to z daleka przyjechały?
- Nie bardzo, z Tczewa. (Co za idiotki mówią nieznajomemu, gdzie mieszkają?!)
- Aaa, z Tczewa.
Janka, która siedziała obok mnie, zwijała się ze śmiechu.
- A czego szukacie w Gdańsku?
- Do kina przyjechałyśmy
- A może dziewczynki pójdą ze mna napić się piwka? (Janka dalej chichocze).
Jednak mi w tym momencie zrzedła mina. Przestraszyłam się tego gościa. Jakiś napaleniec, myślał, że damy się nabrać na ładną buźkę? Nic z tego.
- Nie dziękujemy.
- A dziewczyny juzż mają 18 lat, prawda? (Kiwamy przecząco głową).
W tym momencie nadjechał samochód i wysiadło z niego dwóch gości, a jeden z nich trzymał w ręku jakiś metalowy pręt.
"Już po nas" - pomyślałam - "Oni są z nim. Porwą nas, zgwałcą, a potem zabiją i wyrzucą gdzieś nasze ciała!"
Jednak dwaj goście poszli w innym kierunku.
- To, co dziewczyny idziemy do tego kina? - zapytałam, aby jak najszybciej się stamtąd zmyć. Szybko wstałyśmy i poszłyśmy. To nic, że kino było w inną stronę xDD
- To pa, dziewczyny miłej zabawy! - krzyczał za nami.
Pierwsza odezwała się Janka.
- Głupie jesteście. Mogłyśmy z nim pójść.
Spojrzałyśmy na nią z niedowierzaniem. Co ona za głupoty plecie?!
- Odje**ło ci?! - wyrzuciła jej Agata.
- Ej, był całkiem przystojny .
- No i co z tego, że był? On mógł nam coś zrobić - powiedziałam.
- Ja nie wiem co wy w nim widziałyście takiego fajnego. Ja widziałam tylko potencjalnego gwałciciela.
Atmosfera sie rozluźniła i poszłyśmy do Madisona. Cały czas snułyśmy przypuszczenia, że on gdzieś się czai, albo czeka już na nas w kinie.
Poszłyśmy do Krewetki. Kupiłyśmy bilety na "Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki" xDD Dostałyśmy (do biletów) darmowe małe dezodoranty dla mężczyzn STR8 xDDDD
- Dla chłopaka, brata, albo taty - powiedziała kasjerka.
Wybrałyśmy miejsca w przedostatnim rzędzie. 12, 13, 14. Jedno miejsce było juz zejęte w tym rzędzie - 11.
- Dziewczyny, mówię wam, to ten Włoch - palnęłam, a Janka zaczęła się śmiać.
- Ja zajmuję wtedy 12! - krzyknęła Janka.
- Chodźcie lepiej do łazienki - powiedziała Agata.
W całym tym amoku, o mały włos nie weszłam do męskiej toalety. Gdyby nie Agata.
- Cycu, toć to męska jest! Nie widzisz, że tam facet szedł?
- No, właśnie dlatego ja też tam poszłam, bo on mnie tak jakby prowadził.
Kiedy powiedziałyśmy to Jance, wiadomo, jaka była jej reakcja xDD
Poszłyśmy na seans. Okazało się, że na 11 wcale nie siedzi nasz potencjalny gwałciciel, a jakiś mały chłopiec ;P
- Cholera, a już miałam nadzieję - powiedziała zawiedziona Janka.
Czekałyśmy, az film się rozpocznie, kiedy przyszła pewna para. Długo zastanawiali się gdzie usiąść, aż w końcu wybrali dwa miejsca w rogu, całkiem z tyłu. Już w trakcie trwania filmu dowiedziałysmy się, dlaczego tak długo wybierali mniejsca. Otóż, wspomniana para, jakby to ująć... Bardzo miło spedzała czas, poczas seansu i wcale nie chodzi tu o oglądanie filmu xDDD
Cały seans śmiałyśmy się, ale nie tylko z owej pary. Agata była trochę poirytowana naszą niesubordynacją xDDD Ale sama sobie piwa nawarzyła xD
Po filmie (który był całkiem ciekawy, aczkolwiek Agata twierdzi inaczej) pojechałyśmy do Galerii Bałtyckiej. Jednak zanim to nastąpiło, długo zwlekałysmy z tym aby zapytac kogoś jak tam dojechać, bo oczywiście, my takie gapy niewiedziałyśmy ;P
Chodziłyśmy po Galerii, oglądałyśmy różne rzeczy i widziałyśmy mnóóóóóstwo bardzo fajnych ludzi xDDD Kiedy w pewnym momencie, zgubiła nam się Janka, zaczęłyśmy snuć z Agatą przypuszczenia, że być może porwał ją nasz potencjalny Włoch ;D Jednak nasza zguba szczęśliwie się odnalazła xDDD
Do Tczewa wróciłyśmy około 16. Rozeszłyśmy się. Janka do domu, a my z Agatą jeszcze połazic.
Później Janka dzwoniła jeszcze parę razy i przeżywała, że mogłyśmy jednak pójśc z tym Włochem xDDD
Przyszłam do domu dopiero o 19. I jestem padnięta. Ale warto było xDDD Całkiem udany dzień xD

Brak komentarzy: